Are you fuckin’ kiddin’ me….?!

źródło: tumblr

Wpadło mi dzisiaj w łapska jedno z mnogich maminych pism kobiecych. Z braku lepszej pożywki intelektualnej w danym momencie, postanowiłam się nim trochę rozerwać, popatrzeć na miłe oku faktury, kolorki (nie, nie były oku miłe, podobno modna ma być- sic! – żółć!), nie nadwyrężać się zbytnio…

No i trafiłam na artykuł, który podburzył mój wyjątkowy w owym dniu spokój ducha. Enigmatyczny tytuł “Polka na starcie” przykuwał wzrok wielkim retorycznym pytaniem “Czy warto wydorośleć?”. W raporcie opisanych zostało kilka młodych kobiet, świetnie wykształconych (no dobra… Humanistki, przyznaję, ale niech mi ktoś powie, że po chemicznych miałyby lepszą sytuację), nieźle sytuowanych (rodzice), które z takich czy owakich powodów musiały wreszcie zacząć dorosłe życie.

Zaczęły. Z zarobkami nieprzekraczającymi 2000 złotych, tyraniem i niepewnością dnia jutrzejszego. Klitką na peryferiach miasta i niemożnością zrealizowania jakichkolwiek planów. Po latach nauki, znajomości kilku języków, ba- uczących się nadal! Pracujących na kilku etatach i niemających nic z życia.

Trochę cholera bierze, co? Bo jak tu zacząć jakiekolwiek normalne życie, kiedy zbierasz ziarnko do ziarnka, nie stać cię na autobus, na obfitszy obiad, nową kurtkę? I po to uczyć się kolejne cztery- pięć lat? Żeby zapieprzać na trzy etaty i dawać korki?

Według statystyk Polak po studiach chce zarabiać 2200 zł. W Wielkiej Brytanii jego rówieśnik zarobi 6 razy więcej. Mniej od nas będą mieli tylko Litwini oraz Łotysze, w innych krajach stukną się w głowę i parskną śmiechem w kołnierz na wieść o naszych zarobkach.

Staram się krzewić patriotyzm i szczerze kocham Polskę. Dbam o poprawną wymowę, formę i inne ozdobniki naszego języka. Uwielbiam tutejsze krajobrazy i chciałabym mieć kiedyś dom w Bieszczadach.

Tylko, do cholery, jak ma mi się to udać w tym kraju? Tata powtarza jak papuga “Wyjeżdżaj od razu jak będziesz mogła, na zachód, studiuj w Anglii, Hiszpanii. Wyjeżdżaj na zachód, dalej od tego powalonego kraju!”. Trochę razi mnie to obcesowe wyrażenie, ale prawda w oczy kole. Jeśli chcę żyć jakoś fajnie, ładnie, na poziomie, z kasą na fryzjera, samochód i dziecko, to raczej się w Polsce na to nie dorobię. Bo widzicie- ja nie chcę zdobyć wszystkiego na plecach rodziców. Nie chcę się dorobić przed czterdziestką, nobliwie i jak Pan Bóg przykazał. Kocham to parszywe życie, więc oczekuję za tę miłość chociaż braku potężnego kopa w dupę na starcie samodzielnego egzystowania. Chciałabym kiedyś wziąć ślub- nie za pieniądze rodzicieli- i mieć potem na wymarzony domek (tfu, tfu, tęcza mi przypadkowo bokiem wycieka). Tak, w wieku dwudziestu-paru lat. Bezczelność? Bo co? Bo jestem Polką i mi się nie należy?

Swoją drogą, taka jeszcze mała dygresja- co za idiotyzm, że ludzie, którzy naprawdę swój kraj kochają, są zmuszeni do wyjazdu, żeby znaleźć samodzielnie godziwe warunki. Jak w kółko powtarzam- nie chowając się za maminą spódnicą. I jak my mamy rozwijać ten kraj? Jeśli coś się nie zmieni, to zostanie tutaj sama banda emerytów, na których nie będzie miał kto pracować.

I tutaj nagle zwalniam, zatrzymuję się. CO ma się zmienić? CO się zmieni? Jak? Kto do tego doprowadzi? Tylko jęczymy, a robić, panie,  ni ma komu…

Wybaczcie kolejny gorzki tekst, takie chyba mi najlepiej wychodzą. Generalnie to humor jest na super-full, a jutro znowu czeka mnie wizja upojnego poranka w piżamie iście bałwankowej, pasującej do aury za oknem- więc nie zrzędzę już więcej i idę się weselić nad żółtą satyną panującą w kolekcji wiosennej… Czy coś w ten deseń. Mimo wszystko mam nadzieję, że mi się coś w biednej główencji pomieszało, bo żółtego nienawidzę gorąco i namiętnie. Także hej ho, miłego wieczoru z książką, szklanką whisky, kimś ukochanym przy boku czy tam jak kto lubi. Trzymajcie się cieplutko i nie dajcie się zjeść zimowej aurze.

Jak w prosty, szybki i łatwy sposób przejść z deliberacji o pisemkach kobiecych i zarobkach poprzez  domek w Bieszczadach i plecach rodziców aż po piżamę w bałwany. Za to powinni płacić.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s