Pióro, którym wypisałam marzenia.

                                                                                                                                                              źródło: tumblr

Trzymam w ręce pióro.

Miałam w życiu już dziesiątki piór. To nie jest ani najładniejsze, ani najdroższe, ani najbardziej kolorowe czy też spektakularne. Tylko że to jest właśnie pióro, którym wypisałam marzenia. Continue reading

Advertisements

Czelendż eksept.

źródło: tumbrl

Lubię stawiać sobie wyzwania. Jestem człowiekiem wiecznie niezrealizowanym i nigdy sytym wszelakich wrażeń. Wizja pracy nad sobą nęci mnie i przyciąga i zawsze zapominam, że mam zapał na wskroś słomiany i często rzucam jakieś przedsięwzięcie na rzecz innego.

Ale nic to! Jak dotąd przeprowadziłam letni kurs gry na gitarze (ah, ta nauka z youtuba, naprawdę…), naukę języka fińskiego, tydzień bez narzekania… Dzisiaj wpadłam na nowy, iście genialny pomysł. Continue reading

Mała Pani Perfekt.

Dzisiaj jestem zmęczona.

Może to kwestia pogody? Śnieg pada, jakby go opętało i ani myśli przestać. Nie ma czym naładować akumulatorów, pobudzić motywacji, nie ma siły, żeby wrzasnąć “HEJ! ZNALAZŁAM DZIŚ 30 BIEDRONEK W LESIE!”. I nie tylko dlatego, że te 30 biedronek przez ostatnie 2 tygodnie niechybnie udało się na wieczny spoczynek pod śniegową lawiną, tfu, pierzynką.

Ee, nie, to chyba jednak nie pogoda. Przecież jakoś egzystowałam przez ostatnie parę miesięcy (lepiej lub gorzej) i nieraz nawet srogie mrozy nie ścierały mi uśmiechu z gęby. Continue reading