Bez tytułu, ale znowu o przyszłości.

źródło: tumblr

Siedzę sobie w szlafroku, piżamie w bałwanki (stęskniłam się za zimą), piję za słodką herbatę i po prostu nic nie muszę.

Mogłabym dobrze spożytkować ten czas. Nauczyłabym się fizyki, wyspała na zapas, obejrzała wreszcie wszystkie filmy z Audrey Hepburn albo upiekła ciasteczka.

Zamiast tego myślę – oczywiście – o przyszłości. I o celu w życiu.

Wróć. Jakim celu?

Continue reading