Jestę aniołę, czyli o naszej niewyczerpanej zdolności do przebaczania.

Obrazek

Ile zniesie człowiek dla drugiego? Jaki jest limit przebaczania? Czy zaufanie może się kiedyś skończyć? Jesteśmy ludźmi. Pieprzonymi, słabymi ludźmi. Potrzebujemy innych. Będziemy więc zapominać, pomijać, przymykać oczy.
Potrzebujemy innych.
To zabawne – jak wiele czasem potrafimy odpuścić. Stajemy się nagle prawdziwymi aniołami miłosierdzia i hoho! – tylko czekać, aż nam dadzą pozłacane skrzydełka i upną u jakiegoś barokowego sklepienia.
Potrafimy się odznaczać cierpliwością godną osób z poróżowiałymi policzkami i aureolami, przedstawionych na świątobliwych obrazkach. Z uporem maniaka będziemy oczyszczać z zarzutów osoby, na których nam zależy. Gdy zostaniemy zranieni – zasmucimy się, pochlipiemy w rękaw, bełkotliwie jęcząc, jaka ta osoba jest be, bo wystawiła, bo skrzywdziła – znowu! Lecz gdy tylko pojawi się na horyzoncie, biegniemy ku niej z rozpostartymi ramionami (skrzydłami?) – i, naturalnie, z fochem i dystansem należytym, żeby nie było- niech zobaczy, jaki twardy jesteś, hehehehe, na co Ci ona?
Widocznie na to, żebyś zmiękł po jednym uśmiechu i poleciał na jakieś pojednawcze żarełko, szoping, no, opcjonalnie całusa lub dziesięć, jak o drugą połówkę chodzi. Już zapomniałeś o krzywdzie. Fajnie jest.
No i wszystko ładnie, pięknie. Ale czy ten limit zaufania rzeczywiście powinien być niewyczerpany?

Pierwszy kredyt zaufania dostaje się za darmo. Na następny trzeba już zapracować. Obdarzanie zaufaniem raz za razem, bez skruchy, chęci poprawy i udowodnienia, że drugiej stronie zależy – nic nie da. Jeśli chcesz tę osobę bardzo przy sobie zatrzymać i niczym nie zrazić – ok, tylko po co, skoro ona może sobie lecieć z Tobą w kulki, wiedząc, że i tak ją przyjmiesz z otwartymi ramionami? To i tak nie pomoże.

Więc jeśli Tobie na kimś zależy, to może najpierw się dowiedz, czy jemu na Tobie też. A potem przebaczaj, ufaj, zapominaj. Tylko miej pewność, że warto.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s