O tym, jak domino przekłada się na losy świata

Obrazek

Jest taka piosenka, którą znają wszyscy, lubią (może) nasi rodzice, ale w towarzystwie nikt jej nie zaśpiewa. Gdy usłyszę ją w radiu wznoszę oczy do nieba, jednocześnie rzucając się jakimś ruchem ślizgo – podobnym ku przełącznikowi. Dałam może trochę mało wskazówek, o jaką jakże kultową piosnkę mi chodzi, więc zacytuję tutaj, narażając  Was na natrętne nucenie tego przez następne parę godzin (jak mus, to mus, przeboleję).

Każde pokolenie ma własny czas,
Każde pokolenie chce zmienić
świat,
Każde pokolenie odejdzie w cień,
a nasze nie.

Kombi, oczywista, na nikim już nie robi wrażenia, poza prześmiewczymi docinkami na kwejkach wszelakich, ale w ich tekście kryje się jedna, oczywista prawda, której odmówić im nie można.

  Każde pokolenie chce zmienić świat.

Dzisiaj o pokoleniu stricte mówić nie będę (nie tylko dlatego, że żyję wśród takich idiotów, że nie mam ochoty się raczej z nimi utożsamiać),  tylko jak zwykle wezmę na warsztat jednostkę (chciałam napisać ‘jednostkę pojedynczą’,  taka to z Ziółkowskiej miłośniczka poprawności językowej).

Nie wiem jak Wy, ale ja od dawna mam takie poczucie, że tym, co robię, chciałabym w jakiś sposób zmienić bieg rzeczy, zostawić coś inaczej po moim odejściu z tego padołu płaczu, żeby już nic nie było takie samo, bo ja tu byłam. Macie takie chore ambicje, czy też planujecie zrobić wszystko jak Bóg rodzice przykazali, pracując 8 godzin na dobę, po jakiś studiach, które oprócz papierka i melancholijnych wspomnień bujnej młodości nic po sobie nie pozostawiły?

Ja właśnie nie chcę. Nigdy nie chciałam. Nie wiem, czy to ze mnie taka pieprzona nonkonformistka, czy też po prostu reszta świata jest po prostu tak porażająco nieskomplikowana  – dla dobra ogółu przychylmy się do pierwszej hipotezy – , ale zawsze odczuwałam potrzebę robienia czegoś ponad.

No i teraz przychodzi problem. Czego, do cholery, ponad? Co taka mała Ziółkowska albo inny Iksiński może zrobić dla świata? Bo co, może moje pseudo – natchnione teksty kogoś pocieszą, ktoś nie skoczy z mostu, a potem okaże się najwybitniejszym człowiekiem naszych czasów, albo wszechczasów, nieważne („Proszę sobie wyobrazić, że miałem skakać z mostu, ale tak jakoś sobie wszedłem na bloga nieocenionej Ziółkowskiej i niespodziewanie tak pocieszyła mnie swym wybitnym tekstem, że następnego dnia zbudowałem wehikuł czasu. Oczywiście, pieniędzmi z Nobla dzielimy się po połowie.”)? Opcja kusząca, ale jakoś takoś mało prawdopodobna.

I co, ma sens ta cała plątanina? Zdziałam coś tym istotnego?  Czy to, co Ty teraz robisz, ma jakiś sens dla świata?

Hm, właśnie. Trochę słabo.  Ale, ale, kto mówił o zmienianiu całego świata za jednym zamachem?

Jeśli robisz, to, co kochasz, uszczęśliwiasz siebie. Uszczęśliwiając siebie, uszczęśliwiasz ludzi, którzy Cię kochają. Tamci ludzie uszczęśliwiają ludzi wokół siebie, tamci tamtych, etc., etc.

Zmieniać świat można na zasadzie domina. Niewielki ruch powoduje szereg następnych reakcji, a potem to leci i leci, i nikt nie zdoła tego zatrzymać.

Zmienianie świata? Może to po prostu jeden uśmiech, ciepłe słowo? Może robienie czegoś, co przyniosłoby jakikolwiek pożytek dla drugiego człowieka?  Chociażby jednego. Wiem, że mój chłopak czyta moje teksty i cieszy się, kiedy przez większy lub mniejszy przypadek uda mi się coś trafnie sformułować.  Więc może warto prowadzić tego bloga tylko dla niego? Wiem też, że lubią czytać mnie moje przyjaciółki. Więc może warto dla tych trzech osób? No i wiem, że wielu znajomych bądź nieznajomych czyta moje teksty i się z nimi zgadza. Więc może…?

Nie martwcie się tym, że za jednym zamachem nie zmienicie życia ludzkości (no chyba, że jesteś drugim Hitlerem). Wystarczy czasem jeden gest, żeby popchnąć pierwszą kostkę domina. A potem już leci…

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s