Najtrudniej się zmotywować.

Spojrzałam w niebo. Wreszcie było takie, jak trzeba – błękitne, rozświetlone, z kilkoma obłoczkami… Takie, na jakie czekałam od dawna.

Tym razem wcale mnie to nie ucieszyło. Jedna z najlepszych wymówek umknęła mi sprzed nosa. Przecież nie mogłam jeździć na rowerze w takim błocku, deszczu i wietrze! Kto to widział! Takie rzeczy!

Niechętnie wstałam, walcząc ze sobą. Mój instynkt leniwca co rusz poddawał mi nowe powody, dla których miałabym nie iść na rower. Kuszącym szeptem perswadował “No co ty, głowa cię boli…”. “Jak się nie ruszę, to boleć nie przestanie” – odpowiedziałam śmiało. Leniwiec przyjął inną taktykę. “Nie masz dziś czasu. Jest sens wychodzić na pół godziny?”. “A jest sens leżeć na łóżku przez ten cały czas?”. “No ale…”. “SHUT THE FUCK UP!”.

Rada nie rada wystrzeliłam z pokoju jak z procy, byle tylko się nie rozmyślić. Szybko, woda, komórka, chusteczki, sportowe buty, hyc, pa, idę chudnąć!

No i poszłam na ten pieprzony rower. Najpierw zmotywowana zerknięciem w lustro, a potem… Uświadomiłam sobie, że sprawia mi to frajdę. Hej, ho, fajnie jest! Czego ja się tak bałam? Popierdzielanie po lesie 20 km/h to czysta frajda, o ile się nie wjeżdża w praktycznie każdą dziurę i gałąź, jak to mam w zwyczaju. Ale i tak frajda. Z adrenaliną. (Już w głowie układałam sobie zdjęcie gipsu na którejś z mojej kończyn i radosną wizję nie pisania sprawdzianów z fizyki i matmy, gdyby przypadkiem była to ma prawica.)

Teraz siedzę zrelaksowana, wykąpana, lekko zmęczona i uśmiechnięta. Czas był. Głowa mnie nie boli ani trochę. Jeść mi się nawet nie chce! Jutro też wyjdę!

Bo sztuką jest zmusić samego siebie do podjęcia działania. A potem… Potem jest już tylko fajnie.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s