Pierwsze spotkanie

 To było nasze Pierwsze Spotkanie.

 Zdążyliśmy się co prawda już poznać i ja wiedziałam, jak masz na imię, i Ty znałeś moje

Wiedziałam nawet, jakiej muzyki słuchasz i że kochasz teatr, i że nie miałeś dziewczyny, i że czekasz na Tą Jedyną – jednym słowem: trochę Cię już znałam.

Jednak to było nasze Pierwsze Spotkanie, bo patrzyłam na Ciebie inaczej

Przepraszam Cię, ale już wtedy, kiedy szłam ku Tobie w granatowej sukience i jasnym płaszczu

(i rajstopach czarnych

których bardzo starałam się nie podrzeć)

Wiedziałam, że Cię kocham

I wybacz mi, ale mimo dopiero pierwszego spojrzenia

Moje serce było tylko Twoje

I wybacz mi, ale odtąd byłeś na mnie skazany

Albo ja skazana na Ciebie

I widzisz, stałam wtedy na przejściu dla pieszych, w mokrym płaszczu i chociaż na Ciebie nie patrzyłam, to dokładnie widziałam każdy Twój ruch

A kiedy przeszłam przez te kilometry dzielących nas pasów i poczułam Twoje usta na moim policzku, to wszystko nagle zawirowało,

(Pewnie dlatego, że musiałam zadzierać głowę wysoko do góry)

jednocześnie układając się w odpowiednim miejscu.

Wsiedliśmy do tramwaju pełnego ludzi, w którym byliśmy tylko my i nie zamieniliśmy ze sobą ani jednego słowa, rozmawiając w ciszy

I z niepewnym uśmiechem stwierdziłam, że już żadne paradoksy mnie nie zdziwią

Od kiedy Ty i ja przestało być paradoksem, chociaż powinno

(Przecież kiedyś się śmiałam, że nie będziemy razem, bo dlaczego niby miałbyś na mnie spojrzeć)

(Przestańcie, nic nas nie łączy, my tylko rozmawiamy)

 

Dzisiaj uśmiecham się na myśl, jak bardzo tęskniłam do Ciebie przez warstwę niebieskiej wełny okrywającej Twoje ramię

I jak zetknięcie się kolana z kolanem przyspieszało bicie mojego serca

 

Chyba czasem chciałabym wrócić do tamtego złotego października, mieć wilgotne włosy i mokry płaszcz

I nie tracić czasu na ich suszenie, tylko szybko zbiec z czwartego piętra, żeby uśmiechnąć się niepewnie do Twoich niebieskich oczu

Dzisiaj zaczyna się wiosna i sama nie wierzę, że to piszę

Ale siedzę nad rzeką i zwyczajnie trzymam Cię za rękę

I mam szczęście na wyciągnięcie dłoni.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s